Każda próba interpretacji utworu to tak bardzo indywidualna sprawa. Wykonanie przez zespół to jedno ale to jak odczytamy utwór to drugie. Kiedy czytasz tekst zaczynasz go tłumaczyć. Spędzasz kilka godzin słuchając całości (tłumaczenie i wykonanie). Następnie zaczynasz dostrzegać rzeczy które na pierwszy rzut oka i ucha nie mają miejsca. Ale sądzę, że to normalne i nikt nie powinien mieć wątpliwości do tego że każda interpretacja jest dobra ;) A co do I won't give in, zastanawiam się jak to wygląda jak umiera miłość. Jak to może być, czy tego chcę doświadczyć? NIE ale tak to właśnie sobie wyobrażam...